Jesień to pora roku, którą lubię. Nie kocham, po prostu lubię. Lubię siedzieć sobie w domku, kiedy za oknem deszcz leje jak z cebra. Tak jak teraz. Dzieć drzemie (olaboga, pewnie jeszcze z 10 minut), kawa pachnie, a stukot kropel uderzających o parapet uzupełnia stukot klawiatury. I do tego boskie, świeże powietrze po deszczu... ♥ Lubię jesienną chandrę, kiedy to każdy humor z dupy mogę bezceremonialnie zwalić na pogodę/porę roku. Kiedy to mogę się dołować smutną muzyką ile wlezie i po prostu być na ''nie'', bo ''tak''. Czasem i ze mnie jest taki typowy maruder, który szuka miejsca, gdzie wylać swoje żale.
Aktualnie czekam na zmianę pogodowej aury na bardziej... przyjazną. Taką, która umożliwi mi spacery z aparatem i pstrykanie nowych, jesiennych zdjęć. Dawno nie robiłam tego, co lubię. Chciałabym znaleźć czas na zrobienie kilku jesiennych banerów, które moglibyście wykorzystać sobie jako ozdobniki w postach, ale dzisiaj Lenucha daje mi taki koncert, że nadal nie wierzę, że na chwile udało jej się usnąć.
Na instagramie jest mnie więcej, chodźcie • @kolysanki •.
• damien rice - 9 Crimes.
Aktualnie czekam na zmianę pogodowej aury na bardziej... przyjazną. Taką, która umożliwi mi spacery z aparatem i pstrykanie nowych, jesiennych zdjęć. Dawno nie robiłam tego, co lubię. Chciałabym znaleźć czas na zrobienie kilku jesiennych banerów, które moglibyście wykorzystać sobie jako ozdobniki w postach, ale dzisiaj Lenucha daje mi taki koncert, że nadal nie wierzę, że na chwile udało jej się usnąć.
Na instagramie jest mnie więcej, chodźcie • @kolysanki •.
• damien rice - 9 Crimes.
Ooo, a niewinny deszczyk przerodził się w burzę z ulewą, idealnie. ♥





